Tęsknota za beztroską – place zabaw

Dla wielu ludzi najlepiej wspominanymi chwilami życia są te pochodzące z jego najwcześniejszego okresu. Któż nie tęskni do tego braku obowiązków, łatwości z jaką przychodziło nam podejmowanie się najtrudniejszych nawet wyzwań i przede wszystkim za wolnością od rozterek, jakich nie zna większość dzieci?

Sentyment za dawnymi czasami

W głębi serca każdy dorosły człowiek choć raz pragnął wrócić do sielankowych czasów, gdy największym wyzwaniem było poznawanie tabliczki mnożenia, a najgłębszą oznaką sympatii dzielenie się kredkami i zapraszanie na przyjęcie urodzinowe. Niejeden dorosły równie tęsknie spogląda na mijane place zabaw, wiedząc, że gdyby pozwolił sobie zjechać ze zjeżdżalni, z okien okolicznych domów patrzyłyby na niego twarze pełne dezaprobaty. Każdy jednak, kto kiedyś przełamał nieśmiałość i zdecydował się przekroczyć niewidzialną, społeczną granicę tego, co wypada, zna dobrze rozczarowanie, jakie czuje dorosły człowiek, który podchodzi do drabinek i chwytając za ich szczebelki odkrywa, że nijak nie może się wspinać, bo sięga ich szczytu stojąc twardo na ziemi.

Ucieczka przed rozczarowaniem

To właśnie przed tym rozczarowaniem uciekają ludzie, którzy tak chętnie odwiedzają coraz to nowsze parki rozrywki przeznaczone nie tylko dla dzieci, a czasem wręcz w ogóle nie dla nich powstające. Parki linowe, porozpinane w koronach potężnych drzew, aquaparki, ze zjeżdżalniami, na które wejść można dopiero od pewnego wieku, czy po prostu coraz popularniejsze place zabaw dla dorosłych, wypełnione ogromnymi drabinkami, wysokimi zjeżdżalniami i huśtawkami, w które mieści się ktoś szerszy w biodrach od ośmiolatka. Chociaż przecież niech pierwszy rzuci kamieniem, kto któregoś dnia w nastoletnim okresie swojego życia nie odkrył w zdumieniu, że na placu zabaw nie ma już dla niego miejsca, gdy usiadł na huśtawce, a łańcuchy czy linki boleśnie wbijały się w jego ciało. W takiej chwili przeżywamy jedynie zdumienie i być może odrobinę irytacji, że oto ta znajoma huśtawka tym razem nas odrzuca. Jednak po latach, gdy ta świadomość na stałe zagości w naszych głowach, patrzymy z nostalgią na miejsca zabaw najmłodszych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *